Przyznacie sami, że miło jest czasem coś wygrać dla swojego maluszka. Dlatego zachęcamy do brania udziału w konkursach organizowanych m. in. przez producentów produktów żywnościowych. Odnośniki do stron znajdziecie w zakładce Dla Mamy.
Niedawno wzięliśmy udział w konkursie "Znajdź znak Hipp BIO". Zadaniem było odnalezienie na stronie internetowej producenta właśnie tego znaku. Następnie, jak najbliżej pełnej godziny wysłanie formularza zgłoszeniowego.
Miło było odnaleźć swoje nazwisko po opublikowaniu listy laureatów. Nagrody jakie otrzymaliśmy to kocyk, dwie łyżeczki w etui, przysmak na dobranoc – kaszkę mleczną z biszkoptami oraz soczek jabłkowo-marchwiowy.
czwartek, 31 stycznia 2013
środa, 30 stycznia 2013
Jak bezpiecznie podróżować z dzieckiem? #4
Bardzo ważną kwestią jest odpowiednie przygotowanie naszych pociech do przewozu samochodem. I nie powinno być w tym aspekcie dyskusji, jak również nie warto oszczędzać na bezpieczeństwie.
Nie tylko dalsza podróż powinna skłaniać do przemyślenia jak przewozić dziecko w samochodzie, bo bezwzględnie czy poruszamy się w trasie czy w mieście jesteśmy zobowiązani do zabezpieczenia dziecka podczas jazdy.
W myśl obowiązujących przepisów przewożenie dziecka w foteliku jest obowiązkowe. W foteliku muszą jeździć dzieci, które nie ukończyły 12 lat i ich wzrost nie przekracza 150 cm.
Konsekwencje z tytułu naruszenia obowiązujących przepisów kodeksu drogowego, tj. art. 45 ust. 2 pkt 5 (lub art. 39 ust.3) są takie, że mandat karny za to wykroczenie wynosi 150 zł oraz 6 punktów karnych. Taka sama kara jest za przewożenie dziecka w foteliku siedzącego tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu samochodu wyposażonego w przednią poduszkę powietrzną dla pasażera. Jeżeli jest możliwość jej wyłączenia to należy ją dezaktywować w momencie, gdy znajduję się fotelik z dzieckiem.
Kara za wykroczenia wyżej wymienione jest oczywiście nie adekwatna do zagrożenia bezpieczeństwa naszych pociech i nie ona powinna skłonić do przewożenia dzieci w fotelikach, ale zdrowy rozsądek! I należy sobie uświadomić, że nie przewozimy towaru, który wrzucamy na tylne siedzenie.
Powracając do doboru "tronu" dla małego człowieczka, w pierwszej kolejności sprawdźmy czy nasz pojazd jest wyposażony w system mocowania fotelików ISOFIX. Jeżeli jest kupujemy fotelik, który posiada tego typu mocowania. Drugi sposób to system wykorzystujący fabryczne pasy bezpieczeństwa.
W następnej kolejności sprawdźmy czy fotelik posiada homologację lub certyfikat, np. TÜV. Kupując atestowany i markowy fotelik mamy pewność, że został on poddany licznym i bardzo wymagającym testom, będzie posiadał odpowiedni system zapinania pasów, których krawędzie nie powinny powodować otarć naskórka. Zawsze można zastosować antyuciskowe nakładki, które ochronią dziecko.
Kategorie wyróżniające foteliki są następujące:
Pamiętajmy, że w okresie dorastania dziecka nie wystarczy zakup jednego fotelika. Gdy głowa dziecka wystaje poza oparcie to najwyższy czas na kupno nowego.
Dla większych dzieci, których waga wynosi około 20 kg przewidziane są siedziska. Na takim siedzisku dziecko możemy zapiąć w pasy bezpieczeństwa.
Nie zapominajmy podczas jazdy samochodem, o tym, że wieziemy dziecko i nie dajmy się ponosić emocjom. Umieśćmy w tylne części nadwozia naklejkę lub za pomocą przyssawki do tylnej szyby, np. z napisem "dziecko w samochodzie", aby spieszący się bardziej ją widzieli.
Nie tylko dalsza podróż powinna skłaniać do przemyślenia jak przewozić dziecko w samochodzie, bo bezwzględnie czy poruszamy się w trasie czy w mieście jesteśmy zobowiązani do zabezpieczenia dziecka podczas jazdy.
W myśl obowiązujących przepisów przewożenie dziecka w foteliku jest obowiązkowe. W foteliku muszą jeździć dzieci, które nie ukończyły 12 lat i ich wzrost nie przekracza 150 cm.
Konsekwencje z tytułu naruszenia obowiązujących przepisów kodeksu drogowego, tj. art. 45 ust. 2 pkt 5 (lub art. 39 ust.3) są takie, że mandat karny za to wykroczenie wynosi 150 zł oraz 6 punktów karnych. Taka sama kara jest za przewożenie dziecka w foteliku siedzącego tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu samochodu wyposażonego w przednią poduszkę powietrzną dla pasażera. Jeżeli jest możliwość jej wyłączenia to należy ją dezaktywować w momencie, gdy znajduję się fotelik z dzieckiem.
Kara za wykroczenia wyżej wymienione jest oczywiście nie adekwatna do zagrożenia bezpieczeństwa naszych pociech i nie ona powinna skłonić do przewożenia dzieci w fotelikach, ale zdrowy rozsądek! I należy sobie uświadomić, że nie przewozimy towaru, który wrzucamy na tylne siedzenie.
Jakie kryteria wziąć pod uwagę przy doborze fotelika?
Kupując fotelik dla naszej pociechy, istotną kwestią jest to, że ma być on dopasowany do dziecka, a nie dziecko do fotelika. Kupujmy je w wyspecjalizowanych sklepach, a nie w dyskontach, choćby nie wiadomo jak cena była kusząca. Podobnie kwestia dotyczy kupowania fotelika używanego, ponieważ nigdy nie mamy pewności czy auto z fotelikiem nie brało udziału w wypadku czy kolizji, a wówczas konstrukcja fotelika może być osłabiona, czego nie dostrzeżemy gołym okiem.
W następnej kolejności sprawdźmy czy fotelik posiada homologację lub certyfikat, np. TÜV. Kupując atestowany i markowy fotelik mamy pewność, że został on poddany licznym i bardzo wymagającym testom, będzie posiadał odpowiedni system zapinania pasów, których krawędzie nie powinny powodować otarć naskórka. Zawsze można zastosować antyuciskowe nakładki, które ochronią dziecko.
Kategorie wyróżniające foteliki są następujące:
- 0 – 13 kg
- 0 – 18 kg
- 15 – 36 kg
- 9 – 18 kg
- 9 – 36 kg
Pamiętajmy, że w okresie dorastania dziecka nie wystarczy zakup jednego fotelika. Gdy głowa dziecka wystaje poza oparcie to najwyższy czas na kupno nowego.
Dla większych dzieci, których waga wynosi około 20 kg przewidziane są siedziska. Na takim siedzisku dziecko możemy zapiąć w pasy bezpieczeństwa.
Jak podróżować z dzieckiem?
Mamy odpowiednio dobrany fotelik, dziecko jest bezpieczne w samochodzie i teraz kwestia jak z nim podróżować? Jak wiadomo w czasie deszczu dzieci się nudzą, ale podczas jazdy również.
- Sadzajmy dziecko po prawej stronie tylnej kanapy, jest to istotne, gdy kierowca podróżuje z dzieckiem sam, bo może kontrolować, co dziecko w danym momencie robi spoglądając we wsteczne lusterko lub przez prawe ramię. Chyba, że podróżuje z dzieckiem na tylnej kanapie dorosła osoba, która ma nad nim kontrolę.
- Nie otwierajmy szyb tam, gdzie siedzi dziecko, narażamy je przez to na przewianie i może maluchowi wpaść coś do oczka.
- Najlepiej, aby podczas jazdy dziecko nie przyjmowało pokarmów oraz picia, ponieważ istnieje ryzyko zachłyśnięcia. Gdy zachodzi potrzeba nakarmienia dziecka najlepszym rozwiązaniem jest chwilowy postój.
- Tak jak wspomniałem, powyżej, aby umilić jazdę znudzonemu dziecku przy doborze zabawki, zwróćmy uwagę, aby były one miękkie, w razie awaryjnej sytuacji na drodze nie spowodują one obrażeń w porównaniu z twardymi plastikowymi zabawkami, może to być, np. pluszowy miś. Istotne jest również, aby były względnie ciche, bo to, co sprawi radość dziecku może rozpraszać uwagę kierowcy.
- W słoneczne dni na boczne tylne szyby zakładajmy kolorowe zasłonki przeciwsłoneczne lub rolety, które w zależności od potrzeb możemy zwijać bez ich demontażu.
- Pod żadnym pozorem nie zostawiajmy dziecka w samochodzie bez opieki.
Nie zapominajmy podczas jazdy samochodem, o tym, że wieziemy dziecko i nie dajmy się ponosić emocjom. Umieśćmy w tylne części nadwozia naklejkę lub za pomocą przyssawki do tylnej szyby, np. z napisem "dziecko w samochodzie", aby spieszący się bardziej ją widzieli.
Jak podróżować w czasie ciąży?
Dla kobiet w ciąży prowadzących samochód lub jeżdżąc jako pasażerka , uciążliwe jest zapinanie pasów bezpieczeństwa, głównie za sprawą pasa biodrowego. Przestrzegam przed nakładkami na pasy to rozwiązanie nic nie daje, ponieważ pas biodrowy nadal przebiega na linii brzucha, a chodzi o to, aby przebiegał poniżej nienarodzonego dziecka. Takim rozwiązaniem jest adapter pasów bezpieczeństwa dla kobiet w ciąży, który ma za zadanie zapobiegać poronieniom i odklejaniu się łożyska podczas wypadku czy chociażby nagłego hamowania. Można je kupić w sklepach z akcesoriami dla dzieci i niemowląt.wtorek, 29 stycznia 2013
Concertino Baby. Hipoalergiczny proszek do prania #3
Concertino Baby to hipoalergiczny proszek do prania bielizny niemowlęcej i dziecięcej oraz odzieży osób o wrażliwej skórze. Dzięki wyjątkowej recepturze Concertino Baby skutecznie usuwa zabrudzenia nie powodując podrażnień nawet najdelikatniejszej skóry. Specjalna formuła proszku zwalcza plamy, chroni włókna oraz zapobiega blaknięciu kolorów.
To jedna z wielu informacji, które możemy przeczytać na opakowaniu proszku Concertino Baby. Jak te wszystkie zapewnienia sprawdzają się w praktyce? I przede wszystkim, jak reaguje skóra dziecka, o tym dowiecie się z poniższego testu.
Postanowiliśmy do testu wybrać ubranka naszego maluszka te mniej zabrudzone i takie, które nosiły wyraźne plamy po zupkach, deserach itp. (w tym również śliniaczki). Po segregacji prania dla ubranek o mniejszym stopniu zabrudzenia wybraliśmy temperaturę prania 40 stopni. Beciki z wyraźnymi plamami wypraliśmy w temperaturze 60 stopni.
Pierwsze na co zawsze zwracamy uwagę po otwarciu proszku do prania to jego zapach. Pierwsze wrażenie? Pozytywne, Concertino Baby ma delikatny zapach, w którym nie wyczuwa się chemii. Następnie sprawdziliśmy, jaki proszek jest w dotyku. Okazało się, że jego granulki są drobniutkie i łatwo rozpuszczają się w wodzie, a więc jak można domniemywać powinien dobrze się wypłukiwać bez pozostawiania zbędnych osadów.
Pralka wskazała pozycję zero, a więc pranie dobiegło końca. Z ciekawością wyjmowaliśmy kolejne ubranka i dokładnie oglądaliśmy miejsca wcześniej zabrudzone. Po kolejnym praniu podobnie poddaliśmy obserwacji miejsca, gdzie były widoczne plamy. Zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku nie dostrzegliśmy śladu po zabrudzeniach. Kolejny raz skrupulatnie je obejrzeliśmy po wyschnięciu. Efekt? Pranie czyste. Delikatny zapach wciąż był wyczuwalny.
Sprawdziliśmy również czy w dozowniku na proszek nie tworzą się grudki, a tym samym, czy jest on dobrze rozpuszczalny w wodzie. W tym przypadku nie stwierdziliśmy tego typu nieprawidłowości.
Jednak to tylko początek. Najważniejszym dla nas było, czy skóra naszego maluszka nie ma podrażnień, krostek, wysypki itp. Po kilku tygodniach jednoznacznie możemy stwierdzić, że nic z wymienionych wyżej przypadłości zwłaszcza skóry alergicznej dziecka nie miało miejsca.
W naszej ocenie, choć produkty Concertino Baby nie są jeszcze tak rozpowszechnione na naszym rynku, to z powodzeniem mogą konkurować z produktami wiodących producentów. Nie tylko pod względem jakości produktów, ale również pod względem ceny. Za opakowanie 1,6 kg zapłacimy ok. 18 zł.
Warto również wspomnieć, że proszek Concertino Baby uzyskał pozytywna opinię Centrum Zdrowia Dziecka. W skali od 1 do 5 proszek oceniamy na 5 gwiazdek.
To jedna z wielu informacji, które możemy przeczytać na opakowaniu proszku Concertino Baby. Jak te wszystkie zapewnienia sprawdzają się w praktyce? I przede wszystkim, jak reaguje skóra dziecka, o tym dowiecie się z poniższego testu.
Postanowiliśmy do testu wybrać ubranka naszego maluszka te mniej zabrudzone i takie, które nosiły wyraźne plamy po zupkach, deserach itp. (w tym również śliniaczki). Po segregacji prania dla ubranek o mniejszym stopniu zabrudzenia wybraliśmy temperaturę prania 40 stopni. Beciki z wyraźnymi plamami wypraliśmy w temperaturze 60 stopni.
Pierwsze na co zawsze zwracamy uwagę po otwarciu proszku do prania to jego zapach. Pierwsze wrażenie? Pozytywne, Concertino Baby ma delikatny zapach, w którym nie wyczuwa się chemii. Następnie sprawdziliśmy, jaki proszek jest w dotyku. Okazało się, że jego granulki są drobniutkie i łatwo rozpuszczają się w wodzie, a więc jak można domniemywać powinien dobrze się wypłukiwać bez pozostawiania zbędnych osadów.
Pralka wskazała pozycję zero, a więc pranie dobiegło końca. Z ciekawością wyjmowaliśmy kolejne ubranka i dokładnie oglądaliśmy miejsca wcześniej zabrudzone. Po kolejnym praniu podobnie poddaliśmy obserwacji miejsca, gdzie były widoczne plamy. Zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku nie dostrzegliśmy śladu po zabrudzeniach. Kolejny raz skrupulatnie je obejrzeliśmy po wyschnięciu. Efekt? Pranie czyste. Delikatny zapach wciąż był wyczuwalny.
Sprawdziliśmy również czy w dozowniku na proszek nie tworzą się grudki, a tym samym, czy jest on dobrze rozpuszczalny w wodzie. W tym przypadku nie stwierdziliśmy tego typu nieprawidłowości.
Jednak to tylko początek. Najważniejszym dla nas było, czy skóra naszego maluszka nie ma podrażnień, krostek, wysypki itp. Po kilku tygodniach jednoznacznie możemy stwierdzić, że nic z wymienionych wyżej przypadłości zwłaszcza skóry alergicznej dziecka nie miało miejsca.
W naszej ocenie, choć produkty Concertino Baby nie są jeszcze tak rozpowszechnione na naszym rynku, to z powodzeniem mogą konkurować z produktami wiodących producentów. Nie tylko pod względem jakości produktów, ale również pod względem ceny. Za opakowanie 1,6 kg zapłacimy ok. 18 zł.
Warto również wspomnieć, że proszek Concertino Baby uzyskał pozytywna opinię Centrum Zdrowia Dziecka. W skali od 1 do 5 proszek oceniamy na 5 gwiazdek.
niedziela, 13 stycznia 2013
Cleanic. Chusteczki nawilżane Kindii Dzidziuś #2
Dostępne są 3 rodzaje chusteczek Cleanic Kindii Dzidziuś. Producent
stworzył program dla trzech rodzajów skóry.
Przetestowaliśmy wszystkie
trzy rodzaje chusteczek pielęgnacyjnych. W codziennej pielęgnacji dziecka
towarzyszą nam od ponad roku. Jak w przypadku większości chusteczek dostępnych
na naszym rynku problemem jest wyciąganie pojedyńczych chusteczek, jak również
trwałość zamknięcia opakowania. Dzieje się tak ze względu na częste używanie,
co sprawia, że chusteczki nie są hermetycznie zamknięte i prowadzi to do utraty
właściwego nawilżenia i zapachu.
Chusteczki możemy dostosować
do różnych potrzeb skóry dziecka na każdym etapie jego rozwoju.
- Baby Sensitive (opakowanie różowe) dla skóry niemowląt od pierwszego dnia;
- Skin Balance (opakowanie błękitne) dla skóry zdrowej;
- Special Care (opakowanie granatowe) dla skóry skłonnej do podrażnień i alergii;
Baby Sensitive posiadają bardzo delikatny
zapach. Charakteryzują się miękkością i odpowiednim nawilżeniem. Opakowanie
zawiera 63 sztuki.
Skin Balance mają nieco intensywniejszy
zapach. Jest on jednak odpowiednio zrównoważony i nie sprawia, że czuć go na
skórze długi czas. Tak jak być powinno w przypadku chusteczek pielęgnacyjnych.
Nie „męczą” śluzówki nosa. Opakowanie zawiera 72 sztuki.
Special Care posiadają przyjemny zapach.
Dodatkowo zawierają balsam z pantenolem. Doskonale sprawdzają się w codziennej
pielęgnacji, podobnie, jak te opisane wyżej. Opakowanie zawiera 72 sztuki.
Reasumując używając
wszystkich trzech rodzajów chusteczek Kindii Dzidziuś nie zaobserwowaliśmy
podrażnień, ani alergii u naszego dziecka. A czasem walka ze zmianami skórnymi
bywa trudna, jak miało to miejsce w przypadku używania marketowych chusteczek.
Osobiście używamy „trójek”, czyli Special Care. Chusteczki są delikatne, dobrze
nawilżone, w przystępnej cenie. Ich grubość i miękkość jest odpowiednia, nie
przerywają się. Wszystkie rodzaje posiadają trwałe opakowanie i można je zabrać
praktycznie wszędzie. Tylko to… zamknięcie.
Decydując się na zakup Cleanic
Kindii Dzidziuś warto poszukać sprzedawanych w pakiecie. W zestawie za 4 paczki
zapłacimy ok. 19 zł. Cena pojedyńczej paczki to wydatek ok. 6.5 zł.
W skali od 1 do 5 chusteczki oceniamy na 4 gwiazdki.
W skali od 1 do 5 chusteczki oceniamy na 4 gwiazdki.
sobota, 12 stycznia 2013
Nivea Baby. Kojący krem przeciw odparzeniom #1
Koi i wspomaga gojenie podrażnień, zapobiega
pieluszkowemu zapaleniu skóry, odparzeniom i zaczerwienieniom. Tyle według
zapewnień producenta, a jak krem sprawdza się w praktyce?
Używamy ten krem od ponad roku. W naszym przypadku sprawdza się on, gdy na skórze dziecka pojawią się niewielkie zaczerwienienia czy odparzenia. Dobrze się rozprowadza, ma przyjemny zapach, szybko wchłania i nawilża delikatną skórę dziecka.
Podczas
częstych biegunek i związanych z nimi odparzeniach pupy, po prostu sobie nie
poradził. Stosujemy go profilaktycznie. Ze względu na ergonomiczne opakowanie
zabieramy go gdy przebywamy poza domem. Jego konsystencja doskonale sprawdza
się wiosną i latem oraz w domu, czyli ogólnie rzecz ujmując w temperaturze
zbliżonej do pokojowej. Gdy nastają chłodne i zimowe dni zmienia się jego
gęstość. Sprawia to, że krem jest ciężko wycisnąć z tubki i równomiernie
rozprowadzać na skórze dziecka.
Opakowanie: 100 ml
Używamy ten krem od ponad roku. W naszym przypadku sprawdza się on, gdy na skórze dziecka pojawią się niewielkie zaczerwienienia czy odparzenia. Dobrze się rozprowadza, ma przyjemny zapach, szybko wchłania i nawilża delikatną skórę dziecka.
Krem
godny jest polecenia ze względu na wydajność i przystępną cenę. W skali od 1 do
5 krem oceniamy na 4 gwiazdki.
Opakowanie: 100 ml
Cena:
ok. 15 zł
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


