W czasie karmienia piersią każda matka staje przed wyborem odpowiedniego laktatora. Korzystałam na tym etapie z kilku laktatorów ręcznych. Był szklany, który dostałam od mamy, wiodącego producenta, aż w końcu natrafiłam na Lakta Mila. Czy spełnił moje oczekiwania? Dowiecie się z poniższego tekstu.
Na początku zacznę od kilku słów odnośnie estetyki wykonania. Ergonomiczny kształt sprawia, że laktator jest niezwykle poręczny. Rączka pompująca została powleczona wysokiej jakości gumą z delikatnym wyprofilowaniem na palce. Sprawia to, że korzystanie z Lakta Mila jest komfortowe i nie wyślizguje się z ręki.
Charakteryzuje się bardzo dobrą siłą ssania. Dotychczas stosowane przez mnie laktatory nie spełniały tego warunku, a jest to szczególnie ważne podczas odciągania pokarmu. Na to, na co również zwróciłam szczególną uwagę to czy butelka szczelnie przylega z laktatorem. I stwierdzam, że doskonale. Sam gwint nie przeskakuje, a to ma istotny wpływ na działanie laktatora i jego siłę ssania. Świetnie sprawdza się również silikonowa nakładka, która bez problemu dopasowuje się do kształtu piersi.
Należy wspomnieć, że laktator wyposażony jest w butelkę o pojemności 150 ml. Dodatkowo w zestawie otrzymujemy silikonowy smoczek w rozmiarze M przystosowany do mleka. Oczywiście nie mogło zabraknąć przykrywki. Decydując się na zakup Lakta Mila mamy pełny zestaw nie tylko do odciągania, ale również do przechowywania mleka.
Nie sprawia problemu utrzymanie laktatora w czystości. Jest on łatwy do rozkręcenia. Miło zaskoczył mnie z pozoru mniej ważny element, a mianowicie podstawka. Została zaprojektowana tak, aby pełnić dwie funkcje: jako podstawka do butelki oraz ochronę dla silikonowej nakładki.
Lakta Mila jest nowym produktem na naszym rynku. Cena zestawu to wydatek ok. 45 zł. W mojej ocenie spełni on oczekiwania nawet najbardziej wymagających matek karmiących. Z racji tego, że jestem sceptycznie nastawiona do nowości, a co do opisywanego przeze mnie laktatora nie mam zastrzeżeń oceniam go na 5 gwiazdek.
Strona producenta
poniedziałek, 18 lutego 2013
sobota, 16 lutego 2013
Piszczenie i jedzenie, czyli ciekawy śliniaczek Akuku #9
Bez wątpienia nasz bobas to żywe srebro. I nie ma znaczenia, czy podczas zabawy czy jedzenia. Zazwyczaj podczas posiłku musieliśmy mu dawać coś do rączki, aby na ten czas go czymś zająć.
Nie wszystkie nowości, które wprowadzamy są przez niego akceptowane. Po pierwszym założeniu śliniak po prostu wylądował na ziemi. Jednak głównym elementem, który przykuł jego uwagę była właśnie umieszczona w nim piszczałka. Tym sposobem nasz synek podczas jedzenia wyszukiwał rączkami elementu piszczącego umieszczonego w śliniaczku. Gdy go już wyczuł pod paluszkami radości nie było końca.
Śliniaczek jest wygodny w użyciu poprzez zapinanie na rzep. Na plus zasługuję estetyka wykonania. W skład śliniaka wchodzi bawełna frotte z dodatkiem poliestru. Tył jest powleczony delikatną ceratką, a to sprawia, że nie powoduje otarć na delikatnej skórze dziecka. Byliśmy ciekawi czy po praniu piszczałka będzie nadal działać. Okazało się, że działa i woda nie ma wpływu na główny element.
W skali od 1 do 5 śliniak oceniamy na 5 gwiazdek.
Nie wszystkie nowości, które wprowadzamy są przez niego akceptowane. Po pierwszym założeniu śliniak po prostu wylądował na ziemi. Jednak głównym elementem, który przykuł jego uwagę była właśnie umieszczona w nim piszczałka. Tym sposobem nasz synek podczas jedzenia wyszukiwał rączkami elementu piszczącego umieszczonego w śliniaczku. Gdy go już wyczuł pod paluszkami radości nie było końca.
Śliniaczek jest wygodny w użyciu poprzez zapinanie na rzep. Na plus zasługuję estetyka wykonania. W skład śliniaka wchodzi bawełna frotte z dodatkiem poliestru. Tył jest powleczony delikatną ceratką, a to sprawia, że nie powoduje otarć na delikatnej skórze dziecka. Byliśmy ciekawi czy po praniu piszczałka będzie nadal działać. Okazało się, że działa i woda nie ma wpływu na główny element.
Od producenta
Śliniak dostępny jest w dwóch rodzajach: "Pies" i "Kaczka". Pakowane po 1 sztuce. Kolorowy i piszczący śliniak urozmaica posiłek dziecku.
W skali od 1 do 5 śliniak oceniamy na 5 gwiazdek.
czwartek, 14 lutego 2013
Dekorowana butelka Akuku #8
Kolejny produkt, który mieliśmy okazję przetestować to dekorowana butelka producenta Akuku, o pojemności 250 ml.
Dotychczasową butelkę o mniejszej pojemności, zastąpiliśmy większą producenta Akuku. Tradycyjnie nie mogło zabraknąć zabawy naszego synka z butelką. Jego uwagę przykuły kolorowe żółwie, którymi została ona udekorowana. Tym samym potwierdziło to, że design jest atrakcyjny dla maluszków. Nie mieliśmy wątpliwości, że bez problemu będzie ją chwytał. Lekkie zwężenie butelki jest w sam raz dla małych rączek dziecka.
Po oswojeniu z nowym produktem chętnie z niej spożywał mleko, które w niej mu podawaliśmy. Niejednokrotnie z racji swoich humorków przetestował jej wytrzymałość. Gdy butelka lądowała na podłodze nie dostrzegliśmy uszkodzeń butelki.
Rozłożenie butelki do mycia nie sprawia najmniejszych problemów. Pomimo tego, że jest wąska z łatwością się ją myję. Nie sprawia problemu nawet użycie szczotki do butelek. Silikonowy smoczek jest łatwy do utrzymania w czystości.
Jesteśmy mile zaskoczeni jakością i wykonaniem butelki. Za opisywaną butelkę trzeba zapłacić ok. 8 zł. W skali od 1 do 5 butelkę oceniamy na 5 gwiazdek.
Dotychczasową butelkę o mniejszej pojemności, zastąpiliśmy większą producenta Akuku. Tradycyjnie nie mogło zabraknąć zabawy naszego synka z butelką. Jego uwagę przykuły kolorowe żółwie, którymi została ona udekorowana. Tym samym potwierdziło to, że design jest atrakcyjny dla maluszków. Nie mieliśmy wątpliwości, że bez problemu będzie ją chwytał. Lekkie zwężenie butelki jest w sam raz dla małych rączek dziecka.
Po oswojeniu z nowym produktem chętnie z niej spożywał mleko, które w niej mu podawaliśmy. Niejednokrotnie z racji swoich humorków przetestował jej wytrzymałość. Gdy butelka lądowała na podłodze nie dostrzegliśmy uszkodzeń butelki.
Rozłożenie butelki do mycia nie sprawia najmniejszych problemów. Pomimo tego, że jest wąska z łatwością się ją myję. Nie sprawia problemu nawet użycie szczotki do butelek. Silikonowy smoczek jest łatwy do utrzymania w czystości.
Od producenta
Karmienie jeszcze nigdy nie było tak przyjemne. Butelka posiada wszystkie wymagane atesty. Jest wykonana z najlepszych surowców, lekka, nietłukąca, wytrzymała. Specjalny ergonomiczny kształt zapewnia dużą wygodę w użytkowaniu. Każda z butelek posiada smoczek w zestawie. Jego specjalna konstrukcja, zaprojektowana jest tak aby jak najlepiej spełniać oczekiwania Twoje i Twojego dziecka. Butelka nie zawiera BPA.
Jesteśmy mile zaskoczeni jakością i wykonaniem butelki. Za opisywaną butelkę trzeba zapłacić ok. 8 zł. W skali od 1 do 5 butelkę oceniamy na 5 gwiazdek.
poniedziałek, 11 lutego 2013
Akuku. Kubek z miękkim ustnikiem #7
Nadszedł czas, aby nasz maluszek zaczął korzystać z kubka do picia herbatki czy innych napojów. Było to dla nas i dla niego wyzwanie, czy sobie poradzi? I czy produkt producenta Akuku mu to ułatwi?
Jako, że była to dla naszego synka nowość, zaczęło się od zapoznania z kubkiem. Bez problemu go trzymał w rączkach, dzięki odpowiednio wyprofilowanym uchwytom. Kolejny element, który przykuł jego uwagę to kolorowy nadruk. Zdjęliśmy przykrywkę i obserwowaliśmy zachowanie naszej latorośli. Instynktownie wyczuł, że to coś dla niego do wypicia. Nieśmiało włożył miękki ustnik do buźki, co po chwila wyjmując ze względu na inny kształt. Dotychczas był przyzwyczajony do butelki ze smoczkiem. Nie mogło zabraknąć zabawy z kubkiem. Potrząsając nim zaobserwowaliśmy, że napój z niego się nie wylewa. A więc na plus jest to, że kubek jest szczelny w różnych pozycjach. Zaletą jest również to, że dziecko nie ma problemu z chwytaniem ustnika.
Ergonomiczny kształt sprawia, że kubek jest nie tylko poręczny, ale również z łatwością można go zabrać ze sobą na spacer. Mieści się on w bocznej kieszonce podręcznej torby wózka. Warto dodać, że w komplecie znajduje się zapasowy ustnik.
Pojemność: 280 ml.
Cena butelki to ok. 12 zł. W skali od 1 do 5 kubek oceniamy na 5 gwiazdek.
Jako, że była to dla naszego synka nowość, zaczęło się od zapoznania z kubkiem. Bez problemu go trzymał w rączkach, dzięki odpowiednio wyprofilowanym uchwytom. Kolejny element, który przykuł jego uwagę to kolorowy nadruk. Zdjęliśmy przykrywkę i obserwowaliśmy zachowanie naszej latorośli. Instynktownie wyczuł, że to coś dla niego do wypicia. Nieśmiało włożył miękki ustnik do buźki, co po chwila wyjmując ze względu na inny kształt. Dotychczas był przyzwyczajony do butelki ze smoczkiem. Nie mogło zabraknąć zabawy z kubkiem. Potrząsając nim zaobserwowaliśmy, że napój z niego się nie wylewa. A więc na plus jest to, że kubek jest szczelny w różnych pozycjach. Zaletą jest również to, że dziecko nie ma problemu z chwytaniem ustnika.
Ergonomiczny kształt sprawia, że kubek jest nie tylko poręczny, ale również z łatwością można go zabrać ze sobą na spacer. Mieści się on w bocznej kieszonce podręcznej torby wózka. Warto dodać, że w komplecie znajduje się zapasowy ustnik.
Od producenta
Kubek Akuku posiada wszystkie wymagane atesty. Jest wykonany z najlepszych surowców, lekki, nietłukący, wytrzymały. Specjalny ergonomiczny kształt zapewnia dużą wygodę w użytkowaniu. Kubek nie zawiera BPA.
Pojemność: 280 ml.
Cena butelki to ok. 12 zł. W skali od 1 do 5 kubek oceniamy na 5 gwiazdek.
środa, 6 lutego 2013
Test wózka dziecięcego Vulcano Bebetto #6
Trochę przyszło nam się pomęczyć z naszym poprzednim wózkiem. Po niedługiej eksploatacji zaczęło się od odpadającego kółka. Jego plastikowy pierścień mocujący, nie przetrwał ekstremalnych wypraw przez miejskie chodniki. Miarka się przebrała, gdy urwało się mocowanie kosza na zakupy…
Podjęliśmy decyzję o zakupie nowego wózka. Przejrzeliśmy kilka katalogów, stron internetowych producentów, opinii i i sklepów z wózkami dziecięcymi. Dokładnie przyglądaliśmy się konstrukcji wózka i baczniejszą uwagę zwróciliśmy na koła. Nie mniej ważna była kolorystyka wózka. Zdecydowaliśmy się na zakup wózka Vulcano Bebetto w kolorze czerwono-czarnym.
Zacznijmy od kilku słów charakterystyki wózka. Jego aluminiowa konstrukcja ma możliwość montowania zamiennie gondoli, siedziska spacerowego lub fotelika samochodowego. Nośność gondoli wynosi maksymalnie 9 kg i jest przeznaczona dla dzieci od 1 do 6 miesiąca życia. Budka wyposażona jest w cichy system regulacji jej położenia. Ponadto posiada funkcję kołysania, sztywny uchwyt do przenoszenia, materacyk, regulowane oparcie, okrycie na nóżki dziecka.
Wersja spacerowa udźwignie 15 kg, czyli dziecko do 3 lat. Oferuje czterostopniową regulację siedziska, regulację podnóżka, barierkę ochronną, pokrowiec na nóżki dziecka, pięciopunktowe szelki bezpieczeństwa z nakładkami zapobiegającymi otarciom oraz możliwość demontażu budki. Jeżeli decydujemy się na pozostawienie budki spacerówki trzeba ją wyregulować pokrętłami z obu stron, aby podczas jazdy się nie składała. Gondolę, spacerówkę, fotelik można montować przodem lub tyłem do jazdy.
Przednie koła łożyskowane, pompowane, o wym. 48x188 są obrotowe (360 st.) z możliwością zablokowania mechanizmu obrotowego. Tylne również pompowane o wym. 6x230. Przy tylnych kołach został zamontowany sprężynowy mechanizm amortyzujący z możliwością regulacji twardości. Koła zostały wyposażone w prosty system zakładania i ściągania.
Ogólnie rzecz ujmując w skład wózka wchodzi stelaż , gondola, spacerówka, koszyk, torba na rączkę , folia przeciwdeszczowa na cały wózek.
Wózek prowadzi się lekko. Łatwo pokonuje nierówności w chodnikach dzięki sprężynowemu mechanizmu amortyzacji. Przekłada się to na to, że skutecznie przejmuje odbicia, a co za tym idzie dziecko nie podskakuje w wózku. Skrętne przednie koła ułatwiają skręcanie w wąskich miejscach. Jest to duże ułatwienie, np. w supermarketach, gdzie niekiedy ilość miejsca jest ograniczona. Gdy teren po którym poruszamy się wózkiem jest równy i jazda odbywa się w większości na wprost, np. na parkowych alejkach utwardzamy amortyzatory. Odbywa się to poprzez zablokowanie dźwigni przy dwóch sprężynach. Wózek prowadzi się, jak po sznurku.
Zalety wózka docenią również ojcowie. Dzięki regulowanej przegubowej rączce nie trzeba jechać wózkiem w pozycji pochylonej. Odpowiedni dystans uchwytu nie sprawia, że podczas jazdy i stawianych kroków zahaczamy butami o kółko, kosz czy nawet mechanizm blokady kół ( co miało miejsce w przypadku poprzednich wózków).
Wózek został wyposażony w centralny mechanizm blokady tylnych kół. Jest to o tyle ułatwienie, że nie trzeba za każdym razem blokować każdego koła z osobna. Jeden przycisk gwarantuje skuteczną blokadę kół. Ze względu na gabaryty tego typu wózków zajmują one trochę miejsca w środkach komunikacji miejskiej. Czasem zmusza to do złożenia rączki prowadzącej.
Pompowane koła odprowadzają wodę i śnieg z bieżnika. I tu pojawia się mała wada, ponieważ krople spod tylnych kół lądują na podręcznym koszu, a czasem również w nim. Zmusza to do przykrycia przewożonych w nim przedmiotów. Kosz oczywiście można zdemontować za pomocą dwóch zamków błyskawicznych. Wyczyszczenie go nie sprawia problemów wystarczy tylko wilgotna gąbka lub szmatka.
Wózek dostępny jest na zmówienie lub w dobrych sklepach detalicznych. Cena: 1050 zł. Nam udało się wynegocjować 5 procent rabatu od sprzedawcy. Cena ostateczna: 997,50 zł. W skali od 1 do 5 wózek oceniamy na 4 gwiazdki.
Podjęliśmy decyzję o zakupie nowego wózka. Przejrzeliśmy kilka katalogów, stron internetowych producentów, opinii i i sklepów z wózkami dziecięcymi. Dokładnie przyglądaliśmy się konstrukcji wózka i baczniejszą uwagę zwróciliśmy na koła. Nie mniej ważna była kolorystyka wózka. Zdecydowaliśmy się na zakup wózka Vulcano Bebetto w kolorze czerwono-czarnym.
Charakterystyka
Użytkujemy go od 5 miesięcy i doszliśmy do wniosku, że w pełni możemy wydać o nim opinię. W zależności kto zajmował się dzieckiem i wychodził na spacery, przekazywaliśmy sobie uwagi na temat jego zalet i wad.
Zacznijmy od kilku słów charakterystyki wózka. Jego aluminiowa konstrukcja ma możliwość montowania zamiennie gondoli, siedziska spacerowego lub fotelika samochodowego. Nośność gondoli wynosi maksymalnie 9 kg i jest przeznaczona dla dzieci od 1 do 6 miesiąca życia. Budka wyposażona jest w cichy system regulacji jej położenia. Ponadto posiada funkcję kołysania, sztywny uchwyt do przenoszenia, materacyk, regulowane oparcie, okrycie na nóżki dziecka.
Wersja spacerowa udźwignie 15 kg, czyli dziecko do 3 lat. Oferuje czterostopniową regulację siedziska, regulację podnóżka, barierkę ochronną, pokrowiec na nóżki dziecka, pięciopunktowe szelki bezpieczeństwa z nakładkami zapobiegającymi otarciom oraz możliwość demontażu budki. Jeżeli decydujemy się na pozostawienie budki spacerówki trzeba ją wyregulować pokrętłami z obu stron, aby podczas jazdy się nie składała. Gondolę, spacerówkę, fotelik można montować przodem lub tyłem do jazdy.
Przednie koła łożyskowane, pompowane, o wym. 48x188 są obrotowe (360 st.) z możliwością zablokowania mechanizmu obrotowego. Tylne również pompowane o wym. 6x230. Przy tylnych kołach został zamontowany sprężynowy mechanizm amortyzujący z możliwością regulacji twardości. Koła zostały wyposażone w prosty system zakładania i ściągania.
Ogólnie rzecz ujmując w skład wózka wchodzi stelaż , gondola, spacerówka, koszyk, torba na rączkę , folia przeciwdeszczowa na cały wózek.
Wygoda dziecka
Nasz synek szybko polubił swój nowy pojazd. Zamontowaliśmy spacerówkę przodem do kierunku jazdy, aby bobas mógł podziwiać otoczenie. Siedzi w nim wysoko i nie jest narażony na przewianie zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym. Prosta regulacja szelek bezpieczeństwa zapewnia mu pewne siedzenie. Na zimę zamontowaliśmy do wózka śpiworek, obyło się to bez większych problemów. Gdy byliśmy zmuszeni wyjść z domu, np. do lekarza podczas dużych mrozów dodatkowo zakładaliśmy pokrowiec na nóżki dziecka.
Mobilność i manewrowanie
Wózek został wyposażony w centralny mechanizm blokady tylnych kół. Jest to o tyle ułatwienie, że nie trzeba za każdym razem blokować każdego koła z osobna. Jeden przycisk gwarantuje skuteczną blokadę kół. Ze względu na gabaryty tego typu wózków zajmują one trochę miejsca w środkach komunikacji miejskiej. Czasem zmusza to do złożenia rączki prowadzącej.
Pompowane koła odprowadzają wodę i śnieg z bieżnika. I tu pojawia się mała wada, ponieważ krople spod tylnych kół lądują na podręcznym koszu, a czasem również w nim. Zmusza to do przykrycia przewożonych w nim przedmiotów. Kosz oczywiście można zdemontować za pomocą dwóch zamków błyskawicznych. Wyczyszczenie go nie sprawia problemów wystarczy tylko wilgotna gąbka lub szmatka.
Dodatkowe wyposażenie
Na plus oceniamy dodatkową kieszeń na budce wózka. Można w niej schować podręczne dokumenty czy np. książeczkę zdrowia dziecka. Torba na rączkę jest pojemna jednak wadą jest jej zapięcie. Element za który zapinany jest karabinek torby często lubi wyskakiwać. W tym przypadku trzeba go zakładać ponownie i zaciskać. Wadą są również plastikowe uchwyty na rączce, do której przypinana jest torba. Podczas ujemnych temperatur uległy one wykrzywieniu i naderwaniu. Nie miało w tym momencie wpływu na to obciążenie torby, ponieważ znajdowały się w niej tylko podręczne rzeczy, np. kilka pampersów, krem zupka, chusteczki itp.
Konserwacja
Aby wózek służył na lata niezbędna jest jego okresowa konserwacja. Ma to znaczenie szczególnie w okresie zimowym, gdy chodniki są sypane solą lub piaskiem. W pierwszej kolejności należy dokładnie oczyścić elementy jezdne. Można do tego celu użyć wody z dodatkiem łagodnego detergentu. Niezbędna jest kontrola ciśnienia w oponach. Koła wyposażone są w standardowe wentyle samochodowe, a więc potrzebna nam będzie pompka samochodowa. Można również dokupić przystawkę z wężykiem do pompki rowerowej. Ciśnienie w oponach dla wyżej opisywanego wózka wynosi 0,20 Mpa. I takie powinno być wg zaleceń producenta. Nadmiar ciśnienia spowoduje spadek właściwości jezdnych, wybrzuszenie bocznej jej krawędzi i zsunięcie się opony z obręczy. Dla ułatwienia sobie tego zadania warto ściągnąć koła. Ich demontaż jest dziecinne prosty. Odbywa się poprzez naciśnięcie przycisku na każdym z kół. Przed ponownym ich montażem należy nasmarować sworznie mocujące koła, np. płynem WD-40. Warto również nasmarować linkę centralnego hamulca. Po dłuższej eksploatacji nie obędzie się bez kontroli łożysk przednich kół i ewentualnym ich smarowaniu.
Podsumowanie
Jak dowodzi powyższy test nie ma produktów idealnych. Każdy produkt ma wady i zalety. Choć konstrukcja jest aluminiowa to z dzieckiem i drobnymi zakupami jest trochę ciężki. W wysokopodłogowych środkach komunikacji miejskiej kobieta będzie potrzebowała pomocy osób trzecich. Sam próbowałem go wnieść do tramwaju o wysokich schodach. Podniesienie nie sprawiło problemu jednak nie zmieściłem się przez drzwi. Ze względu na szerokie tylne koła łatwe jest korzystanie z podjazdów przy schodach.
Wózek dostępny jest na zmówienie lub w dobrych sklepach detalicznych. Cena: 1050 zł. Nam udało się wynegocjować 5 procent rabatu od sprzedawcy. Cena ostateczna: 997,50 zł. W skali od 1 do 5 wózek oceniamy na 4 gwiazdki.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

