sobota, 16 lutego 2013

Piszczenie i jedzenie, czyli ciekawy śliniaczek Akuku #9

Bez wątpienia nasz bobas to żywe srebro. I nie ma znaczenia, czy podczas zabawy czy jedzenia. Zazwyczaj podczas posiłku musieliśmy mu dawać coś do rączki, aby na ten czas go czymś zająć.

Nie wszystkie nowości, które wprowadzamy są przez niego akceptowane. Po pierwszym założeniu śliniak po prostu wylądował na ziemi. Jednak głównym elementem, który przykuł jego uwagę była właśnie umieszczona w nim piszczałka. Tym sposobem nasz synek podczas jedzenia wyszukiwał rączkami elementu piszczącego umieszczonego w śliniaczku. Gdy go już wyczuł pod paluszkami radości nie było końca.

Śliniaczek jest wygodny w użyciu poprzez zapinanie na rzep. Na plus zasługuję estetyka wykonania. W skład śliniaka wchodzi bawełna frotte z dodatkiem poliestru. Tył jest powleczony delikatną ceratką, a to sprawia, że nie powoduje otarć na delikatnej skórze dziecka. Byliśmy ciekawi czy po praniu piszczałka będzie nadal działać. Okazało się, że działa i woda nie ma wpływu na główny element.


Od producenta

Śliniak dostępny jest w dwóch rodzajach: "Pies" i "Kaczka". Pakowane po 1 sztuce. Kolorowy i piszczący śliniak urozmaica posiłek dziecku.

W skali od 1 do 5 śliniak oceniamy na 5 gwiazdek.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz